Program Copernicus cz.II Polityka kosmiczna



E. Tosenovsky: Copernicus, to program, który musi uniknąć podwajania źródeł finansowania. Trzeba w tym aspekcie rewizji, trzeba także uproszczenia administrowania, by dane były dostępne w przejrzysty i komercyjny sposób. Nie trzeba nowych struktur administracyjnych, którymi trzeba będzie zarządzać, gdyż jest dobrze działająca Europejska Agencja Kosmiczna.

M. Carvahlio: Odnieść się trzeba do strony budżetowej, gdzie jest stosowana linia budżetowa w dziale 1a, oparta o ceny z 2011. Wyznaczono to w Wieloletnich Ramach Finansowych. UE chce na pewno zadbać o odpowiednie finansowanie. Budżet jest ustalony, dodatkowe nieprzewidziane zobowiązania powinny być realizowane w ramach własnych zasobów i progów. Chodzi o to, by Copernicus nie przejmował środków innych programów, t.j. COSMA, czy Horyzont 2020. Zarządzanie w projekcie KE nie jest do końca jasne, warto by model był jaśniejszych i by więcej informacji trafiało do PE. PE powinien nadzorować rozwój tego programu i KE powinna przekazywać informacje na czas w zakresie skutków, kosztów i zarządzania ryzykiem.

N. Glante: Polityka danych była podkreślana przy okazji GMES. Trzeba poruszać kwestie ich wymiany z USA. Jeśli wymiana będzie z jednej strony o parametrach rozdzielczości 1m, a z drugiej 20 m, to nie będzie to współpraca sprawiedliwa. Przedstawiony jest także projekt standardowych stacji satelitarnych, które trzeba wykorzystać dla działania programu Copernicus lub GMES.

Przedstawiciel Komisji Europejskiej: Wielu mówców zaznaczyło, że zmniejszył się budżet na działania związane z polityką kosmiczną. Oczywiście nie można być z tego faktu zadowolonym, ale niektóre działania zostały przesunięte w czasie, co spowodowało zaoszczędzenie ponad 2 mln euro. Inne zaś działania zostaną przesunięte na kolejne dziesięciolecia. Wzajemność; tu KE nie będzie popierać takiego rozwiązania, gdyż wzajemność dałaby preferencje wobec Chin, co spowodowałoby zaś zalanie darmowymi danymi chińskimi i co w dalszej kolejności, wpłynęłoby na działania unijne, które co oczywiste zostałyby zmniejszone. Trzeba wziąć pod uwagę stosunki z USA, gdyż USA przesyłały darmowe dane UE. Trudno byłoby teraz zmienić tę sytuację. Ta kwestia poprzedzona jednak będzie analiza bezpieczeństwa.