Kosmiczna polityka przemysłowa UE – uwolnienie potencjału wzrostu gospodarczego w sektorze kosmicznym cz.II Polityka kosmiczna



Sprawozdawca A. Niebler: Niewątpliwie cieszy fakt, że sektor kosmiczny zyskuje na znaczeniu, aczkolwiek polityka kosmiczna to niezwykle skomplikowana materia. Na europejskim rynku działa wielu graczy, to czyni go bardzo skomercjalizowanym obszarem. W USA, w zakresie lotów kosmicznych, trudno jednak mówić o jakiejkolwiek polityce, ta domena należy do wojska.

KE przedstawiła 5 celów, które należy w najbliższym czasie osiągnąć:
1. stworzenie stabilnych i solidnych ram regulacyjnych;
2. stworzenie konkurencyjną bazę przemysłową;
3. wspieranie globalnej konkurencyjności unijnego przemysłu kosmicznego;
4. przystosowanie rynków, na przyjęcie aplikacji i systemów kosmicznych;
5. uzyskanie niezależność techniczną.

Komisja przedstawiła dla osiągnięcia tych celów 37 pól działania, dla osiągnięcia w/w priorytetów. Dla bezpieczeństwa planowania w tej trudnej branży niezbędne jest przygotowanie odpowiedniego harmonogramu, tak by do końca listopada oddać projekt pod głosowanie na plenum.

V. Remek: Cieszy powstanie tekstu na temat kosmicznej polityki przemysłowej UE. Europa powinna mieć wiodącą rolę w polityce kosmicznej, to ważna kwestia na przyszłość. Trzeba podpatrywać liderów przemysłu kosmicznego tj. Rosję, USA i Chiny.

V. Prodi: Wydaje się, że w przedstawionym dokumencie zbrakło miejsca dla opisów ryzyka, co zrobić z odpadami kosmicznymi, które coraz częściej zwiększają ryzyko kolizji w kosmosie. Trzeba dążyć do poprawy bezpieczeństwa naszych satelitów. Niezbędne są działania na rzecz czyszczenia przestrzeni kosmicznej. Warto wspomnieć, iż jakiś czas temu doszło do kolizji nad Ameryką Południową, ze starym radzieckim satelitą. Trzeba rozważyć kwestie statków, wyłapujących, zbierających zużyte i niedziałające elementy stacji kosmicznych. Warto pomyśleć o szerokiej, międzynarodowej umowie na temat śmieci w przestrzeni kosmicznej, mówiono już o tym w kontekście tworzenia jonowych rakiet jednosilnikowych, które miałaby bardzo długi okres działania i ich zadaniem byłoby wprowadzanie wszelkich fragmentów do atmosfery w celu spalenia. Potrzeba nam kodeksu postępowania, w którym zawarte byłby reguły odpowiedzialności za wysłane w przestrzeń kosmiczną statki. Kolejna kwestia, to burze słoneczne, które doprowadzają do ogromnych szkód w sieciach elektrycznych. UE powinna dalej wspierać takie projekty jak Galileo. UE może przewodniczyć takim inwestycjom, które następnie można poddać prywatyzacji.

E. Tosenovsky: Przestrzeń kosmiczna, to niewątpliwie pole do wspólnych działań. Wydaje się, że w obecnym czasie ta kwestia powinna mieć charakter absolutnie priorytetowy dla całej UE. W pojedynkę państwa członkowskie nie są w stanie wiele zdziałać. Co do programu Galileo, należy się zgodzić z odczuciami społecznymi, że to niezwykle droga inwestycja, ale okraszona wielkim sukcesem, dlatego ważne jest jej dalsze wspieranie.

Przedstawiciel Komisji Europejskiej: Ważne by dobrze zrozumieć kontekst komunikatu, jaki wypływa ze strony KE. KE jako pierwsza uznała, jak ważny jest dla całej UE przemysł kosmiczny, także w wydźwignięciu gospodarki europejskiej z kryzysu. Ten trudny sektor zatrudnia dziś około 5000 ludzi, generuje ponad 6 mld Euro PKB, pozwala na testowania najnowszych projektów i innowacji. Branża kosmiczna zostanie w ciągu najbliższych 7 lat znaczenie dofinansowana. Obok programu Galileo i strategii Europa 2020, prowadzone będą inne programy, np. Copernic. Ważne jest stworzenie wymiaru także komercyjnego, będzie to trudne, gdyż Europa nie jest sama na tym rynku. KE chce zadbać o unijny przemysł kosmiczny, także w aspekcie bezpieczeństwa. Prowadzone będą prace nad stworzeniem systemu ostrzegawczego w przypadku możliwej kolizji.

A. Niebler: Sektor kosmiczny i kwestia zarządzania odpadami, to temat ważny, kosztowny i niezwykle trudny. Zgoda jest co do tego, iż ze strony KE za mało powiedziano na ten temat. Niewątpliwie, choćby ze względu na potencjał zatrudnieniowy trzeba się przygotować do realizacji partnerstwa publiczno – prywatnego, by uniknąć błędów jakie pojawiły się przy programie Galileo.